• Rafał

Suknia i peleryna

Jeśli nasze uwagi dotyczące mody ślubnej uważacie za ważne i traktujecie jako pewien punkt odniesienia – wypada nam złożyć na Wasze ręce, Drogie Panny Młode, serdeczne DZIĘKUJEMY! Fakt ten chcielibyśmy wykorzystać do zakomunikowania jeszcze jednej myśli. Uważamy – i w przekonaniu tym chcielibyśmy utwierdzić również Was – że najważniejszy trend ślubny, jakim warto się zasugerować, znajduje się w Waszej głowie! To w Waszym umyśle, sercu, pragnieniach przechowujecie wizję swojej przyszłej sukni ślubnej. I to te oczekiwania są najważniejsze. Uwagi zawarte na tym blogu traktujcie jako sumę wskazówek i inspiracji, ale nie absolutną prawdę objawioną! Chcemy służyć radą i doświadczeniem, ale to Twoje marzenia są tutaj najważniejsze. Warto prawdę tę nieustannie przypominać.

Dzisiaj chcielibyśmy przyjrzeć się propozycjom sukien, których kluczowym dodatkiem jest peleryna, rozumiana na kilka różnych sposobów. Peleryna wiąże się oczywiście z trenem, choć nie należy tych dwu pojęć rozumieć tak samo. Tren (o czym pisaliśmy już jakiś czas temu) możemy kształtować podług kilku różnych długości; może być np doczepiany dodatkowo, na kilku różnych wysokościach, zaczynając od ramion. Pelerynę rozumiemy zawsze jako tkaninę sięgającą do kostek i dalej, umiejscowioną na wysokości ramion. Możemy oczywiście założyć, że będzie elementem przytwierdzanym dodatkowo, jak i wszytym na stałe. Jeśli suknia wzbogacona o pelerynę znalazła się kiedykolwiek w orbicie Waszych zainteresowań, to pragniemy zwrócić Wam uwagę na kilka zagadnień, które się z tym wiążą. Zastanówcie się przede wszystkim, jaki ostatecznie efekt chciałybyście uzyskać i jaki cel stylizacyjny przed sobą stawiacie. Jeśli zależy Wam na klimacie bajkowym, efekcie „lekkiej nimfy”, skupcie się na lekkich tkaninach woalowych, rodzaju "mgiełki". Tkanina może być oczywiście wzbogacona o delikatne, drobne perełki lub wykończona subtelną koronką (w nawiązaniu do kwiatowego deseniu sukni). Jeśli zmierzacie w stronę gładkiej sukni minimalistycznej, tkanina powinna być cięższa, lejąca, co pozwoli uzyskać efekt „dostojnej pani”. W takim wypadku peleryna powinna być dłuższa, powłóczysta, w stylu katedralnym, co spotęguje wrażenie dostojeństwa.

Do jakich zatem sukien peleryna pasuje najbardziej? Zasygnalizowaliśmy już gładką suknię minimalistyczną. Uważamy, że dobry efekt można również uzyskać również w przypadku sukni-rybki, gdzie te dwie przestrzenie (smukły, kolumnowy układ sukni) i obszerność peleryny wzajemnie się uzupełnią. Może to być oczywiście rybka, gdzie dół spódnicy na wysokości ud czy kolan będzie rozszerzony, zmierzający bardziej w kierunku księżniczki.

Jakie korzyści możemy uzyskać, wybierając pelerynę? Przede wszystkim jeśli za wyborem trenu kryło się dużo wątpliwości, to peleryna może wszystkie je rozwiać. Element ten upraszcza cały układ. Tren bywa problematyczny, jeśli idzie o dobór odpowiedniej jego długości i miejsca przytwierdzenia. Peleryna zastąpi również narzutkę, doskonale okryje ramiona podczas uroczystości w kościele.

Mamy nadzieję, że te kilka uwag pozwoli Wam dokonać właściwego wyboru:)



17 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Piękna stylizacja? Nie zapomnij o dodatkach:)

Mieniąca się w słońcu, zwiewna spódnica, piękna koronka gorsetu, nadający dostojeństwa welon. Przepisów na udaną, zjawiskową suknię ślubną jest wiele, kilka wymarzonych projektów każda z Was wymieni z